h1

POLAKOTWÓRCZOŚĆ

marzec 19, 2008
 rogerio.jpg
Dyskusja na temat Brazylijskiego Polaka trwa. Tyle, że jakby odrobinę ciszej niż wcześniej, kiedy mówiło się o Rogerze wyłącznie. Później jednak, jak grzyby po deszczu, zaczęły pojawiać się nowe “oferty”. Hernani - środkowy obrońca Korony Kielce, mający żonę Polkę - zadeklarował chęć zdobycia polskiego obywatelstwa i możliwości gry na środku obrony reprezentacji mającej, jak wiadomo, problemy na tej pozycji (Jacek Bąk po Euro kończy karierę). Czar Brazylijskości przyblakł po meczu Polski z Gwiazdami Ekstraklasy. Ani jeden, ani drugi nie zaprezentowali bowiem nic szczególnego.

Problem z Rogerem polega na tym, że On nie jest Polakiem i nigdy nim naprawdę nie będzie. Wyjedzie za granicę, a reprezentację będzie traktował jako promocję swojej osoby.
Dodatkowo nie ma żadnych fundamentalnych argumentów dających mu możliwość gry dla Polski. Tego zarzutu nie można postawić następnemu hitowi: Robertowi Acquafresce który ma matkę Polkę, jest wschodzącą gwiazdą czołowej ligi świata, w której wszystkie media biły na alarm, na wieść o możliwości utraty swojej perełki. Robert podobno zna nasz język dobrze, posiada polski paszport i ma tzw. korzenie, tak więc z nim problem z adaptacją przez rodaków byłby mniejszy. Cóż jednak z tego jeśli On najprawdopodobniej już podjął decyzję (której się wcale nie dziwię): Ja Robert posiadam umiejętności, chcę grać więc w drużynie mistrzów świata.

Wszyscy mają już chyba powoli dość słuchania wieści o “produkcji” potencjalnych reprezentantów z zagranicy, a tu błyskawicznie rodzi się nowy news: Wyczuwając koniunkturę, niejaki Ludovic Obraniak z francuskiego Lille zapowiada że chce grać dla Polski w najbliższych eliminacjach.
To zawodnik dobry, związany w jakiś tam sposób z Polską grający na pozycji ofensywnego pomocnika (rozgrywający?), podobno jest jednym z najlepszych w Ligue 1. Leo Beenhakker nie jedzie na Euro ażeby przegrać, to się da odczuć. On korzysta z wszelkich dostępnych środków ażeby osiągnąć sukces, także z naturalizacji. To chyba dobrze, jednak gdyby w naszej drużynie miałaby grać co najmniej połowa zawodników których wymieniłem, sens polskiej reprezentacji byłby systematycznie umniejszany przez tą cholerną globalizację. Polska Holenderska, Polska globalna, ech. Nadmiar rarytasów szkodzi.

3 comments to “POLAKOTWÓRCZOŚĆ”

  1. Widzę, że wróciłeś. :)
    Nie podoba mi się takie doraźne, dyktowane potrzebą chwili naturalizowanie Rogerów i innych obcokrajowców, którzy ledwo do nas przyjechali i parę razy kopnęli piłkę. Inna sprawa, jeśli ktoś - strzelam: Vuković - jest u nas długo, po obywatelstwo występuje w normalnym trybie, a nie z obietnicą szybkiej ścieżki i jakoś tam wiąże przyszłość z Polską.
    Nie mam za to nic przeciwko poszukiwaniu piłkarzy z mniej lub bardziej mocnymi polskimi korzeniami - Acquafresca, Szlykowicz etc. Jeżeli mają polskich rodziców, a może też w jakimś stopniu czują się Polakami, to dlaczego nie próbować?
    Natomiast co do Obraniaka, to wydaje mi się, że jest dla nas spalony, ponieważ grał w jakichś tam młodzieżowych reprezentacjach Francji. No ale może się mylę.


  2. Sprzeciwiam się sztucznemu naturalizowaniu obcokrajowców. Rogerowi zależy tylko na paszporcie UE, a naszą reprezentacje będzie traktował jako trampolinę do dalszej kariery. Pozatym, a raczej przedewszystkim Roger nie ma nic wspólnego z Polską. Choć lubie Rogera, to nie mam żadnych wątpliwości - NIE dla Rogera w narodowej reprezentacji Polski !!!

    Bo narodowość to nie obywatelstwo…


  3. @Bartoszewsky:::
    Witam szanownego bloggera (kolegę po fachu) :D
    Już od początku miałem powazne wątpliwości co do naturalizacji najbardziej wartosciowego piłkarza mojego (że tak powiem) klubu, bo to przecież ewenement europejski ażeby piłkarza tak bardzo NIEzwiązanego z krajem naturalizować nagle i powoływać na Euro - przypomina mi to TRANSFER do KLUBU jakim jest Polska, a nie o to przecież chodzi.
    Gdyby o tym NIE opowiadał AKURAT Boniek to bym miał jakiś cień nadziei na ŚWIEŻĄ WODĘ, a tak.. nie mam żadnej, choć… życie płata figle.
    A co do Obraniaka, może i by dało radę, jednak znając niudolność PZPN… Ech.

    @Tujek Kajski:::
    Owszem, zależy mu na paszporcie, i wiesz, mam szacunek do Rogera że nawet tego specjalnie nie kryje. On sam powiedział że marzy o Brazylii jednak to niemożliwe, dlatego zostanie “Polakiem”. Reszta - tak jak w powyższej odpowiedzi. Pozdrawiam.


Leave a Comment